Blog > Komentarze do wpisu

niedziela będzie dla nich

Niemąż chciał w ramach wizyt starszego syna wziąć go na rower. Taka męska wyprawa tylko tata i syn, bez młodszego ogonka i beze mnie. Czas tylko dla nich.

Szanowna ex nie pozwoliła, bo uwaga - "nie ty kupowałeś mu rower, chcesz z nim jeździć to mu kup". Niemąż stwierdził, że rower chciał mu kupić na komunię, a ex stwierdziła, że dziecko nie miało na czym jeździć to musiała mu kupić.

Brak słów. Ma rower ale nie może na nim jeździć z tatą. My mamy rowery, ale żaden z nich nie nadaje się dla chłopca w tym wieku. Albo za wielkie, albo za małe.

W zasadzie z tatą to on nic nie może.Ma tyle zakazów, że czasem ręce opadają.

Wczoraj chcieliśmy jechać do aquaparku. Też mu nie wolno, bo ma chrypę. Chrypę wymyśloną. Upał na dworze, lato a dziecko nie może na basen. Wyszedł do auta z miną cierpiętnika " ja wcale nie mam chrypy" żali mi się "mama po prostu nie chce, żebym się z tatą dobrze bawił" I łzy w oczach.

Niemąż zadzwonił i przekonywał, że woda w basenie ma ponad 30 stopni, że to kryty basen, że my też jedziemy z małym i zadbamy, żeby starszy był porządnie wytarty i wysuszony etc. No idiotyzm ale już nic nie mówię.

Zgodziła się. Jakim cudem to nie wiem. Może ktoś jej uświadomił, że robi źle.

Musieliśmy co prawda kupić kąpielówki i klapki ale co tam. Starszy wyznał mi, że nigdy nie był na takim prawdziwym basenie i jest spięty. I początkowo naprawdę był, ale jak zaczęła się zabawa to już nie chcieli wyjść do domu.

I ojciec był zrelaksowany i szczęśliwy i chłopcy też. I ja w sumie też, bo lubię patrzeć jak się dobrze bawią.

Ja dziecko ojca, który nigdy mnie nie odwiedzał, który się nas wyparł i miał nas gdzieś, dziecko, które nie ma żadnych miłych wspomnień z tatą, żadnego spaceru, wyjścia na basen, zabaw, mocno im kibicuję, by ten ich czas był naprawdę fajny. Moja perspektywa mówi, że to cenne, że mimo, że im się nie ułożyło, to ich dziecko spędza fajny czas ze swoim tatą. Nie mogę zrozumieć jego matki, która ma nowego partnera, jest szczęśliwa, tak bardzo krzywdzi dziecko, myśląc że krzywdzi jego ojca.

poniedziałek, 17 lipca 2017, ms.blond

Polecane wpisy

  • Przedszkole

    Młody chodził do przedszkola 4 dni. W piątek był już chory i lekarz nakazał zostać w domu cały następny tydzień. Przedszkole nie podoba się ani jemu ani mnie. T

  • Przedszkolak

    Pierwszy dzień w przedszkolu za nami. Byłam dzielna,nie płakałam :-) Mój syn też ale to było jasne od początku. - Ja chcę się tutaj bawić.-stwierdził. I tyle go

  • Na tapczanie siedzi leń...

    Nastawi sobie taki budzik na 6:35, usiądzie na łóżku z taką miną, jakby za chwilę miał zejść z tego świata, po czym stwierdza, że w przyszłym tygodniu załatwi t